a watering can is an portable container

n’est qu’une question de temps…

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Luty 9, 2010

pięknie, ładnie, zgrabnie, idealnie. tylko, że zaczynam głupieć, wariować, kombinować.

szczęśliwa, niemożliwa.

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Luty 3, 2010

poranny egzamin z pedagogiki specjalnej zakończył  sesję. cudowną sesję. w grupie wołają na mnie miśaelowa, że niby to takie zabawne. godzę się na to ! dziewczęta, dzięki za wszystko ! <3 zaopatrzona w prowiant, poczyniam przygotowania do posesyjnego świętowania. oh jak mi dobrze. mój belgium lover wyleguje się na indyjskiej trawie, a w warszawie lodowisko. odliczam dni do jego przyjazdu. muzyka gra, wszystko gra. w głowie aż się roi od nadprzyjemnych uczuć.

grzane wino z pomarańczą. śmieję się sama do siebie w tramwajach, w metrze.

the world is my playground too and i`ll do what i like

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Luty 2, 2010

masz wiele wyjść, chciałabyś wybrać jak najlepiej. rozmawiasz z nim godzinami, innym gówno do tego, znając historię z zarysu, ponoć wiedzą lepiej co dla ciebie dobre.  ty sama wiesz. brakuje ci pauliny, to już ósma czy dziewiąta wiadomość, zaraz się zachłyśniesz. już nawet do haliny napisałaś wczoraj z tego wszystkiego. dzięki kamilko. i nawet jeśli jest kłamcą, cudownie kłamie. nikt piękniej ci nie kłamał. zachęca cię do podróży i poszukiwań. piekielnie odpowiedzialny. przynajmniej wiesz, że nie zostałaś zdobyta. w jego świadomości. trzymaj tempo, wytrzymaj tempo. z nikim się tym nie dziel. nie jesteś głupia, to dzień w którym przyszedł, przybiegł możesz uznać za przeklęty. za to co teraz przechodzisz. to jest tęsknota  niekończąca się, permanentna. again, again, again, again, again. w sobotę paulina, a dalej on. dla ciebie, u ciebie i z tobą. jak ludzie bez uczuć mają czelność w ogóle to komentować. pierdol to. jesteś nareszcie szczęśliwa. trzymaj tempo, wytrzymaj tempo.

on chce mnie zabrać do belgii, a ja mam szkołę. pies to jebał. jebał to pies !

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 31, 2010

23.3o, jutro o 9 przedostatni egzamin. nie uczę się, rozmawiam z michelem, który potrafi szczegółowo opisać nasze pierwsze spotkanie.  czy tylko hormony, czy wyjątkowy stan, na ile człowiek sobie to wmawia, na ile rzeczywiście rozsadza go to od wewnątrz. nie dbam o nic. można zwariować, można spłonąć, naprawdę można w to wszystko przestać wierzyć

hug me till you drug me honey kiss me till I’m in a coma

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 30, 2010

siwy włos dodaje sekspilu/michel rozgerzewa mi podbrzusze/chcę do pauliny/brak ocen poniżej 4 w indeksie, niewiarygodne.  sacrowski w głowie jak talizman na szczęście !/środa, piątek. partytime !/wrocław?../Kopeć, więzi i zażyłości/rodzinne sikanie przed kiepskimi/jestem straszliwie zakochana i już sobie  z tym nie radzę nawet/dobranoc, massive attack/cornowe sentencje love/i am totally happy ! iha !

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 29, 2010

michel dzwoni i po polsku mówi już “potrzebuję cię”

żżżżż

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 27, 2010

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 26, 2010

i feel so totally happy, and it’s all so real. i could surf the earth on a banana peel. i’m so totally into this. the chemistry of your kiss.
the way you lose yourself at night. the way you look in the morning light. you’re so pretty. makes me wanna burn this city down

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 26, 2010

on jest boski

Opublikowany w Uncategorized przez konewa w dniu Styczeń 25, 2010
when you are here
with me,
with the valium poets all ears,
floating on clouds,
we wait
for whatever comes around

it’s so perfectly quiet and I’m,
i’m gonna stay
on a diet of water and love
while life goes on